http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-82_bdta79.jpg
http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-82_P1140061.jpg

BDTA LXXIX / 07.08.2015 / CDr [49]
Słoneczny Brzeg - największy kurort w Bułgarii, nazywany "Europejskim Las Vegas".
300 000 łóżek w hotelach, w sezonie średnie obłożenie dochodzi podobno do 80%. Dokładnych statystyk znaleźć nie można - co chyba nie zdziwi nikogo, kto spędził w tym kraju przynajmniej kilka dni. Podobnie jak tysiące naszych rodaków postanowiliśmy spędzić w tym miejscu urlop i po raz pierwszy zgłębić tajniki kurortowego życia. Już na lotnisku zostaliśmy powitani jako "Państwo Turnowscy" co uległo szybkiemu przekształceniu w "Turnusowskich".

Wesołe miasteczka do których strach wejść, muzycy na nadmorskich promenadach oraz w przyhotelowych stołówkach grający do przysłowiowego kotleta, plażowe kluby techno, setki sklepów i sklepików, dziesiątki ulicznych naganiaczy, wata cukrowa, kukurydza, sandały. Nieustanny gwar i hałas od którego nie można uciec. Z tej abstrakcyjnej mieszaniny powstały blisko trzy godziny nagrań, z których wyselekcjonowaliśmy około 60 minut materiału składającego się na ten album.

Próbę zapisu audiosfery bułgarskiego kurortu zarejestrowano przy użyciu Olympusa LS-10 w Słonecznym Brzegu, Nessebarze, Warnie oraz Pomorie.
- Michał Turowski, Hanna Sabat. Lipiec 2015.
CDR wydany w nakładzie 49 egzemplarzy.

BDTA LXXIX / 07.08.2015 / CDr [49]
"Bułgarskie Wakacje is an album of field recordings recorded with Olympus LS-10 in various seaside resorts in the Sunny Beach in the east of Bulgaria during the holiday of BDTA label boss Michał Turowski and Hanna Sabat. Sunny Beach is dubbed the "European Las Vegas", which already is rather telling. Amusement parks, musicians on the seaside promenade, hotel animators, seagulls, a melange of oriental sounds and trashy dance music, shops and stores, chatter, the hypnotising waves of the sea.

A series of snippets, the album is a somewhat bizarre holiday diary, bizarre in a way that it sounds as a ghost ride in a relict of communist times, it reminds me of my childhood somehow, especially in tracks like Występ Grupy Kolonijnej - Słoneczny Brzeg, Ośrodek Wypoczynkowy, where we hear the faux enthusiastic child-like voice singing in Bulgarian? (the "joyous" children voices were a fave of the communist regime - I was sacked from a children's choir once, guess I wasn't enthusiastic much).

This mixture of a typical post-communist country trying to recover from its turbo-capitalist transition and post 2008 criss coupled with its oriental past as a result of 500 years of Ottoman Rule, makes Bulgaria an idiosyncratic sonic repository - the sound simply never stops, but as soon as one learns to swim in the stream of cacophony, it's a fascinating ride.

It is impossible to listen to the album without a hint of phantom nostalgia, a hauntology soundtrack to a place and time that is a hyperbole of its past, present and (uncertain) future." - Eastern Daze
CDR in flexibox, edition of 49.