http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-79_bdta76.jpg
http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-79_bdta76_1.jpg
http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-79_P1130753.jpg

BDTA LXXVI / 10.07.2015 / C-30 [45]
"Playmate" składa się z dwóch części. Pierwszą część stanowią utwory, które powstały w okolicach 2012 roku, a ich tytuły odnoszą się playboyowych playmates. Druga część to utwory najnowsze. Dub-technowe wątki zostają w nich wyparte przez flirt z taśmą. Przezroczysta C-30 w nakładzie 45 sztuk. Kaseta oprawiona w trzy zupełnie różne oprawy graficzne (każda z nich limitowana do 15 egz.), wszystkie autorstwa Maćka Misiewicza.

"Na minialbumie (28 min.) zatytułowanym Playmate i ozdobionym w fizycznej wersji różnymi portretami bohaterek dawnych rozkładówek "Playboya" zaczyna się w dość mrocznych rejonach. Początek (Tricia Lange - kolejne utwory od nazwisk, które być może najstarsi skojarzą ze zdjęciami) nawiązuje rytmiką do dubstepu i innych popularnych ostatnio basowych gatunków. Dalej Karen Hafter kreśli rozpadający się, zaszumiony pejzaż dźwiękowy o industrialnym charakterze na tle nieco szybszej rytmiki, ze stopniowo zagęszczającą się fakturą. W Sharon Clark wykluwa się z tego piękny kawałek minimal techno. To chyba kulminacyjny moment tej płyty i utwór, który na singlu spokojnie mógłby się ukazać choćby nakładem Recognition. Zaraz potem tytulatura się zmienia, co sygnalizuje, że przechodzimy od utworów zarejestrowanych trzy lata temu do najnowszych. Zwichrowany początek Universe Breast zwiastuje z kolei fragment pokrewny choćby i estetyce kIRka. Świadomie naginam trochę rzeczywistość, by spojrzeć na te trzy opisywane dziś albumy jako na pewne spektrum możliwości, w którym kaseta Fischerle leży pośrodku. Oczyścić to trochę i dorzucić trąbkę Olgierda Dokalskiego - i byłoby całkiem blisko. Modern Gematria to outro trochę w stylu clicks & cuts w bardziej eksperymentalnej wersji, z odrobiną sowizdrzalstwa i chyba najmniej interesujący jak dla mnie moment na bardzo udanej płycie." - Bartek Chaciński / Polifonia