http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-4_bdta1.jpg
http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-4_P1130994.jpg
http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-4_P1130998.jpg
http://www.bdta.pl/files/gimgs/th-4_P1140002.jpg

BDTA I / 10.09.2013 / CDr [66]
Bolesław Wawrzyn nie cierpi gdy próbuje się go nazywać artystą bo "artyści to są w galerii". Przy okazji każdej rozmowy nie daje mi zapomnieć o tym, że jest "tylko górnikiem co się nudzi na emeryturze". Pewnego dnia przypadkiem na dworcu kupił książkę traktującą o szeroko pojętych zjawiskach paranormalnych. Przeczytał tam o zjawisku fotografii kirlianowskiej która według ludzi pracujących nad tym zjawiskiem pozwala na zarejestrowanie fotograficzne aury przedmiotów, w tym również elementów przyrodniczych. Pod wpływem lektury zaczął się zastanawiać nad aurą liści i drzew - co mogłyby nam powiedzieć, co chciałyby przekazać, gdyby mogły?
Po jakimś czasie, uzbrojony w minidisca zaczął jeździć po okolicznych lasach i nagrywać przyrodę, wsłuchiwać się leśną ciszę. Po jakimś czasie ten pomysł ewoluował - i miejscem nagrań zostały miejsca kaźni. Minidisca zastąpił sprzęt nieco lepszej klasy, a lasy ustąpiły pola terenom, gdzie krzewy i monumentalne drzewa stojące od wielu lat często są jedynymi pozostałymi świadkami okrucieństw, które się tam wydarzyły. Świadkami najpełniejszymi, widzącymi całe okrucieństwo, które było do zobaczenia.

Z drugiej strony mamy również cmentarze wojskowe, gdzie często spoczywają żołnierze niezidentyfikowani. Dla Bolesława te miejsca są najbardziej naładowane mistycyzmem. Kontakt z roślinnością, która - mówiąc najbardziej brutalnie i obrazowo - wyrosła z prochów zmarłych męczeńską śmiercią. Tragizm ich śmierci dał nowy początek korzeniom.
Od 2009 roku Bolesław zarejestrował kilkanaście godzin materiału dźwiękowego z różnych obozów zagłady, miejsc masowych egzekucji, leśnych mogił, cmentarzy wojennych. Bez dobrych mikrofonów, bez specjalnego przygotowania - po prostu jeździ po Polsce i nagrywa krótsze lub dłuższe fragmenty otoczenia. Wyjątkowa próba uchwycenia niemożliwej do opisania aury, pewnego niepokoju. W tej ciszy cały czas toczy się jakieś życie - od owadów i roślin po przejeżdżające z dala samochody, wszystko oddychające powietrzem w którym zawieszona jest niesprecyzowana ciężka tajemnica.

CDr wydany w nakładzie 66 egzemplarzy z sitodrukowaną okładką z kserowanym insertem opisującym historię miejsc w których dokonano nagrań. W każdym pudełku znajduje się również ręcznie wywołana i numerowana analogowa odbitka na starym papierze ORWO. Po wyprzedaniu się nakładu wznowiono tytuł w tej samej formie, w nakładzie 44 egzemplarzy - okładka była drukowana różową farbą, zaś w środku znalazło się inne zdjęcie. Dwa egzemplarze zostały wydrukowane z czerwoną oprawą graficzną - jeden z nich trafił do artysty, drugi zaś osobie która dokonała dotacji na rzecz fundacji Ekostraż.


BDTA I / 10.09.2013 / CDr [66]

Boleslaw Wawrzyn hates when we try to call him an artist because as he repeats continually "artists, they are in galleries". During every conversation he always emphasized that he is "only a bored, retired miner". One day, by chance at a railway station he bought a book on the broad aspects of parapsychology. He read there about the phenomenon of Kirlian photography. According to people who work on that subject, it allows you to register the aura of a living being on a film. Under the influence of that book, he began to wonder about the aura of leaves and trees. What they would tell us, what they would like to share with us, if they could?
After some time, armed with a MiniDisc he started to capture sounds of surrounding forests and record nature. Basically, he listened to trees and silence. After some time, the idea evolved and places of executions and suffering were recorded. MiniDisc was replaced by equipment of a slightly better class, and forests gave way to sites where plants and monumental trees standing for many years are often the only remaining witnesses to the atrocities that had occurred there. The witnesses most exact, who saw everything and everybody that was there to be seen?
On the other hand we also find in his record archives some of military cemeteries, where unidentified soldiers often rest. For Boleslaw these places are the most charged with mysticism. Being in touch with flora, which - to put it the most brutally and figuratively - grew out of the dead martyrs' ashes. The tragedy of their deaths gave a new beginning to roots.
Since 2009 Boleslaw has recorded several hours of audio material from various concentration camps, sites of mass executions, forest graves, war cemeteries. Deprived of good microphones or any special preparation - he just goes to a specific place and records shorter or longer fragments of the environment. A unique attempt to capture impossible, to describe aura of unexplained anxiety. In this silence life still goes on - from insects and plants to passing away cars. And everyone breathes the same air. The air, where unsolved, profound mystery is hanging.
Recordings featured on this release were carried out between 2009 and 2013 in various places in Poland.

This CDr is released in limited edition of 66. Each copy comes in a screen-printed cover, with booklet featuring history of visited places (both in Polish and English) and photographs. Additional in every box you will find a hand-developed and numbered photograph (author: Michał Turowski) processed on an old ORWO paper.

First edition of this release has been sold out. Second edition comes with a different photo inside and rose paint used for screenprinting (edition of 44 copies). Also, two copies has been made with brick red paint on cover - one of those went to the artist, second one was given to person who decided to make a donation for "Ekostraż" animal foundation.